Felieton pochodzi z „Wiedzy i Życia”, grudzień 2009 r.
NIE DO KOŃCA wiadomo, czy wyraz lekarz został wzięty z języków germańskich (w Szwecji na przykład nazywa się lekarza bardzo podobnie jak po polsku), czy rozwinął się na gruncie słowiańskim, z prasłowiańskiego słowa lekar, które z kolei wzięło się z niezmienionego od tamtych czasów słowa lek, podobnie zresztą jak słowo leczyć (lecziti). Goci mieli słowo lekeis, oznaczające lekarza, a ‘uzdrawiać’ to było lekinon, co odnosiło się głównie do szamanów i znachorów. Wolimy uważać, że słowiański lek wziął się wprost z praindoeuropejskiego leik, co miało oznaczać ‘pozostałość’, czego ślady pozostały jeszcze jako relikt w słowie relikt (łaciński imiesłów re-lictus od czasownika linguere).
Felieton pochodzi z „Wiedzy i Życia”, listopad 2009 r.
CZY MOŻE RACZEJ „ewolucje ewolucji”? Gdyby w dopełniaczu liczby mnogiej rzeczownik ewolucja miał inną postać niż w dopełniaczu liczby pojedynczej, wariantów byłoby więcej. A liczba gramatyczna liczy się tu bardzo, ponieważ w różnych znaczeniach to słowo niemal nie występuje albo w liczbie mnogiej, albo w pojedynczej.
Felieton pochodzi z „Wiedzy i Życia”, październik 2009 r.
Heroina to żeński odpowiednik herosa, bohaterka mityczna, historyczna lub literacka. Słowo jest podniosłe, a jego konotacje jak najbardziej pozytywne. Konotacje słowa heroina jako nazwy ciężkiego narkotyku są przykre, wręcz złowrogie. Narkoza to zabieg konieczny w medycynie, to także stan bezczucia, który umożliwia trudne operacje – być pod narkozą to ‘nie czuć bólu’.
Felieton pochodzi z „Wiedzy i Życia”, wrzesień 2009 r.
KTÓŻ z nas, weteranów dawnych młodości, nie pragnął zostać wynalazcą? Chcieliśmy być odkrywcami, zdobywcami, wynalazcami. Odkrywcy odkrywają to, co jest tak ukryte, że nikt nie wie o jego istnieniu, zdobywcy zdobywają niezdobyte wyspy i szczyty gór – ale rzeczy odkrywane i zdobywane już istniały, przed odkryciem i zdobyciem ich przez człowieka.
Felieton pochodzi z „Wiedzy i Życia”, sierpień 2009 r.
POJAWIŁ SIĘ OSTATNIO, najpierw jako półżartobliwy, a potem jako coraz bardziej oficjalny, wreszcie jako niemal terminologiczny, przymiotnik tacierzyński – jeśli matka może wziąć urlop na wychowanie dziecka, dlaczego nie miałby go wziąć tata? A żeby było podobnie, spróbujmy podobnego przymiotnika... Stąd krok już do takich słów jak tacierzyństwo i tacierzysty. Skoro mamy macierzyństwo i macierzysty... Tyle że macierzyński ma podstawę słowotwórczą – macierz – a za tacierzyńskim żadna (czy żaden) tacierz nie stoi.